Podsumowanie dwóch lat w Japonii czyli pot, łzy i what the fuck

O Japonii nigdy nie myśleliśmy jako o kierunku na wakacje. Zupełnie nic nas tam nie ciągnęło. Fajnie było o Kraju Kwitnącej Wiśni posłuchać od znajomych, ale pojechać już niekoniecznie. Bo w sumie po co. Dlatego też, kiedy padła propozycja przeprowadzki, długo się nie zastanawialiśmy. W końcu dwa lata to nie to samo co dwa tygodnie. […]